Kępna – Kijowska. 1166 kroków.
Martwa dziecka nie urodzę.
Co za idiota, żeby tak zastawić.
Sam pan spójrz jakżeś pan zaparkował! Ślina pryska w zwolnionym tempie i zamarza na twarzy wykrzywionej w grymasie nienawiści. Czternaście podskoków. Minus jedenaście stopni. Para zamienia się w kryształki lodu boleśnie przyklejone do włosków w nosie.
(…)
Kijowska – Kępna.
Zielone. Ruszają z kopyta kobiety z reklamówkami.
Tak je specjalnie zrobili proszę pani, żeby człowiek nie mógł z godnością przejść przez obydwa, proszę pani. Łopatka wieprzowa w promocji.
Praska brama.
Dobry wieczór kierowniczko!
(…)
2333 kroki. 11 minut. Codziennie nowy odcinek w serialu mojej trasy.


